Miłe spędzanie czasu w uzdrowisku

Dobrze pamiętam mój pierwszy wyjazd do uzdrowiskowego miasta. Początkowo myślałem, że nie będzie to nic ciekawego – żona namówiła mnie na ledwie kilkudniowy pobyt. Nie chciałem nawet myśleć o tym, by pojechać tam na dłużej – kojarzyło mi się to ze straszną nudą.

Prawda była inna – uzdrowiskowa Kudowa skradła moje serce

uzdrowiskowa KudowaGdy dojechaliśmy nie wierzyłem własnym oczom. Spodziewałem się raczej takich widoków po egzotycznych krajach, w których to na spędzenie kilku dni musiałbym wydać małą fortunę. Okazało się, że uzdrowiskowa Kudowa nie ustępuje im nawet o krok. Wszystko było tam cudowne – pokoje były wygodne i komfortowe, otoczenie było zielone i sympatyczne. Nie widziałem żadnych minusów tego typu wakacji. Następnym razem nasz pobyt wyglądał zupełnie inaczej. Tym razem chciałem, by uzdrowiskowa Kudowa przestała mieć przede mną jakiekolwiek tajemnice. Nasz pobyt był tym razem znacznie dłuższy – spędziliśmy tam ponad trzy tygodnie, ale i tak wyjeżdżaliśmy stamtąd zmartwieni i zasmuceni. Z chęcią posiedzielibyśmy tam jeszcze dłużej – atmosfera, która tam była, nie dawała się porównać do niczego, z czym byśmy się wcześniej spotkali. Żadne inne miasto nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. Za namową żony odwiedzaliśmy też inne miejscowości, ale zawsze stwierdzaliśmy, że lepiej byśmy zrobili po prostu jadąc do znanej nam już Kudowy. Teraz regularnie od ponad trzech lat na wakacje jeździmy tylko tam. Najszybciej i najlepiej możemy tam zapomnieć o całym otaczającym nas świecie i wszystkich problemach z nim związanych.

Przyjeżdżanie ciągle do tego samego miejsca ma swoje niewątpliwe plusy. Z każdą kolejną wizytą znaliśmy więcej ludzi którzy tam pracowali i mieszkali, oni zaś w pewnym momencie zaczęli traktować nas jak swoich. To było coś naprawdę wspaniałego.